Serce i rozum nie idą w parze, tylko ciągle sobie przeszkadzają. Manager w spódnicy wciąż kieruje się rozumem, logiką, racjonalnymi rozwiązaniami. Z tego też powodu bardzo często przegrywa, przegrywa na polu bitwy własnego życia. Kiedy serce podpowiada odpuść, zostaw bo to nie dla ciebie, źle się z tym będziesz czuła. Rozum kusi niczym diabeł i nakazuje dokonywać wyborów sprzecznych z naszym „JA”. A to nasze „JA” to nic innego jak dusza, marzenia, myśli, spokój, ukojenie, wewnętrzne wartości i pragnienia. Tak, tak, wydaje nam się, iż słuchając rozumu doprowadzimy swoje życie do pełni szczęśliwości i spokoju. Nic bardziej mylnego.

SŁUCHAJĄC ROZUMU USPOKAJAMY TYLKO WŁASNE WEWNĘTRZNE EGO

Nie znam ludzi, którzy nie popełnili żadnych błędów, którzy umieją uczyć się na cudzych błędach, którzy świetnie potrafią łączyć serce z rozumem i w ten sposób dokonywać najlepszych dla siebie wyborów. Nie no… znam, ale są to osoby, które przepracowały już swoje życie, dotknęły dna, dostały kilkakrotnie po mordzie od życia i zrozumiały, że muszą słuchać serca, bo ono im podpowiada którą drogą mają dalej zmierzać.

Dokonanie zmiany w życiu jest bardzo trudne. To zgoda na wyjście ze strefy komfortu, do której przywykliśmy od lat. Strefa komfortu jest tu oczywiście paradoksem, gdyż to żaden komfort codzienne borykanie się z problemami, ale tak już do tego przywykliśmy, że nie mamy odwagi uciec od tego, zmienić i podjąć próbę życia w inny sposób, niż dotychczasowy.

Sama często sobie przyrzekam, od jutra będę robić inaczej. jednak wychodzi mi równie słabo jak z odchudzaniem. Z każdym poniedziałkiem zaczynam od nowa. Z każdym porankiem obiecuję sobie, iż pójdę za głosem serca. Jednakże rozum nie odpuszcza.

Ale ja zaczynam odpuszczać, zaczynam słuchać swojego wnętrza, swoich pragnień. Przypominam sobie czasy kiedy byłam szczęśliwa i kiedy życie wydawało się proste.

Każdy z nas ma swoje pasje, pragnienia, ulubione czynności, które sprawiają radość i spokój.

Manager w spódnicy lubi pisać, więc pisze. Lubi kontakt z ludźmi i na co dzień wykonuje dziesiątki telefonów celem rozmów handlowych. Lubi, kiedy czyny dają namacalny efekt i sprzyjają innym. Manager w spódnicy wie, w którą stronę ma zmierzać i idzie. Trochę pewnie za wolno, ale tym razem chcę, aby droga sprawiała radość i zadowolenie. Wierzę, że tak będzie, bo kiedy słuchasz serca, a nie tylko rozumu, to wszystko staje się łatwiejsze i przyjemniejsze.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *