Do napisania tego artykułu natchnął mnie program na kanale TTV. Natrafiłam na niego przez przypadek. Skacząc po kanałach telewizyjnych, natrafiłam na walizkę pełną pieniędzy, pod drzwiami rodziny, która żyje raczej skromnie. Samo słowo „skromnie” jest tutaj też mega skromnym określeniem. Dzień, w którym pojawiła się forsa, to program, który zaczyna się od finansowej rewolucji.  W każdym odcinku jedna potrzebująca rodzina znajduje pod swoimi drzwiami znaczną kwotę pieniędzy i próbuje dzięki nim ułożyć swoje życie na nowo.
 do akcji wkracza Dorota Wellman, która dla uczestników programu jest przewodnikiem po zaskakującej rzeczywistości. Uczestnicy programu, na co dzień znajdujący się w trudnym położeniu, często powtarzają, że gdyby mieli pieniądze, to….

No właśnie, otrzymują pieniądze i …………..świat im się wali. Bo jak teraz żyć?? Z jednej strony ogromna ochota na skonsumowanie i zaspokojenie wszystkich swoich potrzeb (nowy tv, pralka, konsola do gier, kosmetyczka, fryzjer). Z drugiej strony szansa i okazja do spłaty długów, chociaż jej większej części. Czy te pieniądze rozwiązują faktycznie ich problemy? Czy są wstanie zmienić ich dotychczasową rzeczywistość i zamienić na lepsze, spokojniejsze życie? Czy w ogóle, otrzymana forsa ich czegoś uczy i pozwala wyciągnąć wnioski?

Obejrzałam odcinek, w którym to para dwudziestoparolatków wychowywała wspólnie dwójkę dzieci. Oboje bez pracy, którą utracili z przyczyn losowych. Dzieci nie dostały się do przedszkola, więc jedno z rodziców skazane było na opiekę nad nimi w domu. Brak ciepłej wody, bałagan, brak podstawowych mebli. I nagle walizka z pieniędzmi.

Oczywiście nie byłam zaskoczona ich reakcją  na otrzymaną gotówkę. Na pierwsze zachłyśnięcie się kasą, popłynęło 20 tys. zł. Zamiast spokoju, w domu zawitał niepokój, kłótnie i nieporozumienia. Na szczęście na wysokości zadania stanęła kobieta. Bohaterka programu, słuchając dzielnie porad Pani Doroty, zaczęła sporządzać plan wydatków. Zdecydowała się na kurs dokształcający, który pozwoli jej w przyszłości znaleźć wymarzoną i dobrze płatną pracę. Wzięła w swoje ręce los całej rodziny. Zajęła się remontem domu, załatwiła dzieciom opiekę. podpisała porozumienia z wierzycielami. W konsekwencji postanowiła rozstać się z nieodpowiedzialnym partnerem, który umiał tylko wyciągać pieniądze z konta i przetracać je na kilkudniowych zniknięciach z kolegami. Kasa, dodała jej odwagi, siły woli i zwiększyła poczucie własnej wartości. Kobieta szybciej odnajdzie się w trudnej sytuacji, nie podda się i zawalczy o swoje, o dzieci, o lepsze dobro dla swojej rodziny.

W dniu kiedy pojawia się u nas większy zastrzyk gotówki, często doznajemy amoku. Mamy ten sam dylemat jak wspomniani bohaterowie. Bez względu na status materialny, w dniu, w którym przed naszymi drzwiami pojawiłaby się walizka z forsą, większość z nas by oszalała. Ja miałabym w głowie listę potrzebnych butów i torebek. Potem listę kredytów do spłaty, a może plany inwestycyjne, a na końcu obudził by się rozsądek, aby włożyć pieniądze na konto, na czarną godzinę.

Nikt nie uczy nas zarządzania pieniędzmi. Zdrowego podejścia do kwestii wydatków. Rozsądnego zadłużania się i planowania. Planowania przyszłości oraz jej korygowania. Bez bólu, bez wyrzutów sumienia i bez żalu. Warto czasami pomarzyć i pomyśleć: co bym zrobił/a, gdyby przed moimi drzwiami pojawiłaby się walizka z forsą??

Stwierdzam jedno, DZIEŃ, W KTÓRYM POJAWIA SIĘ FORSA, uznaje za dzień, który szczęścia nie daje, ale pozwala dokonać wyboru i skorzystać z okazji. Niewątpliwie przybliża do wymarzonych celów.

 

One thought on “Dzień, w którym pojawiła się forsa

  1. I to jest prawda….należy tu dodać, iż tak samo jest jak otrzymujemy nagle większe wynagrodzenie w pracy, i już są plany. Kupimy samochód, resztę w kredyt szybko się spłaci bo przecież będziemy mieli po 300 zł więcej co miesiąc. Tylko co po 3 miesiącach tego 300 zł nie odczuwamy, że jest więcej a potrzeby wzrosły. I tak się zapętlamy,Bo na początku w głowie jest ta podwyżka i pozwalamy sobie na lepszy ser, więcej owoców, a może jakieś nowości warto wypróbować… i nagle kasy brakuje a kredyt jest………………………………:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *